Kershaw Junkyard II [Fundusz Testerów]
27th maj 2007
Był deszczowy dzień i designerzy firmy Kershaw chodzili jacyś podminowani. Od dłuższego czasu nie mogli nic wymyślić, mało tego Chuck Norris nie chciał sygnować ich nowej produkcji, tłumacząc, że i tak kroi wszystko ręką. Nerwowo zmieniali pocięte w paseczki plansze tektury przed prezesem firmy ukazując mu zalety projektu nowego noża. Niby wszystko miał na miejscu. Był ostry, błyszczący, dało się go otworzyć w miarę efektownie jedną ręką, a jego klips po podostrzeniu sam mógłby spełniać rolę noża. Brakowało jednak tego czegoś co pchało tłumy maniaków na Boa i Avalanche. Czegoś tak niezrozumiałego jak potrzeba posiadania własnych śrubek nie dających się odkręcić, niebieskich paciorków czy wywiercania okrągłych dziur gdzie się da tłumacząc to stylem projektanta. Wszyscy wiedzieli, że bez odrobiny nonsensu nic się nie sprzeda, jak inaczej wytłumaczyć nagrody dla E.T. Nagle, w przypływie natchnienia Tim Galyean wydłubał cyrklem serię linii i dziurek na G-10, nadając rękojeści wygląd poszycia samolotu z okresu gdy w upalne dni można było otworzyć kokpit czy przejść się po skrzydle. Projektanci odetchnęli z ulgą. Sukces był pewny. Jeszcze tylko ta nazwa, ale od czego jest funkcja szczęśliwy traf w wyszukiwarce?
Posted in Artykuły - Testy | Comments Off