4th listopad 2008
W grudniu 2006 irlandzka telewizja publiczna poinformowała, że „największy golfista świata” Tiger Woods, wytoczył proces małemu dublińskiemu miesięcznikowi. Furię Amerykanina wzbudziły zdjęcia jego żony (dołączone do bardzo krótkiej notki w środku gazety), która zapomniała założyć stanika. Pozew został wycofany, po oświadczeniu miesięcznika, że „artykuł był raczej obraźliwy” i „całkowicie nieprawdziwy”. Dodatkowo na cele charytatywne została przekazana suma 100 tys. euro.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
4th listopad 2008
Wicklow Street 23, budynek w samym sercu Dublina. Gdy zadzwoniłem do redakcji
z prośbą o możliwość rozmowy z naczelnym, zostałem zapytany o cel mojego artykułu. Ze szczerością nastoletniej gwiazdki pop odpowiedziałem - dyplom dziennikarski. Moja historia urzeka kobietę po drugiej stronie słuchawki. Dostaję obietnicę, że „zrobi wszystko co w jej mocy”.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
15th wrzesień 2008
Od dwóch dni w Kodori, kontrolowanym wówczas przez Gruzinów fragmencie separatystycznej republiki Abchazji, panował stan nadzwyczajny ze względu na działania zbrojne w zbuntowanej republice Południowej Osetii. W drodze dowiedzieliśmy się, że miejsca w czekającym na pasażerów kamazie są już zajęte. Nie mając dostępu do źródeł informacji o sytuacji w regionie nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożenia, z którym wiązało się czekanie kilka dni na następny autobus. Na szczęście duże zainteresowanie wyjazdem z Kodori wymusiło na organizatorach transportu udostępnienie drugiego pojazdu.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
6th maj 2008
Miejsce spotkania: postój taksówek przy głównej stacji kolejowej w Stuttgarcie.
Czas: sobota o 9 rano.
Znak rozpoznawczy: granatowe Audi.
Cel: Heidelberg.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
19th kwiecień 2008
Czytałam niedawno wydaną w Polsce książkę pod tytułem „Białoruś: kartofle i dżinsy”. Właśnie wtedy zastanowiłam się nad tym, jak my, Białorusini, jesteśmy postrzegani w Polsce, ktora przecież jest naszym najbliższym sąsiadem. Czy wszyscy tutaj widzą nas w taki płaski, propagandowy sposób, jak było to pokazane w tej książce? Dlatego, kiedy zastanawiałam się jak napisać o moim kraju, postanowiłam, że po prostu powiem o sobie. Bo ja też jestem częścią tego kraju, Białorusi.
Od razu chcę powiedzieć, że nie mam zarzutów co do obiektywności w kontekstach całego kraju – nie będzie żadnej statystyki, danych socjologicznych itp. Przecież naszego realnego życia nie da się wymierzyć w liczbach.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
18th marzec 2008
Chcesz powitać nadejście wiosny w zgodzie z naturą? Masz taką możliwość! Od 1. kwietnia na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie czynny będzie dla zwiedzających ogród letni.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
8th styczeń 2008
Szwajcaria zawsze kojarzyła mi się z pięcioma zjawiskami - czekoladą, serami, scyzorykami, zegarkami i bankami. Wszystko to odnalazłam w jednym miejscu: w Genewie. W olbrzymich ilościach.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
7th styczeń 2008
Zbliżają się ferie. To już ostatni dzwonek przed sesją na to, żeby zdecydować, gdzie i jak spędzimy ten czas po szczęśliwych zaliczeniach. - I po nocach zarwanych na wkuwanie. Tym, którzy nie mają ochoty na śniegowe szaleństwa w polskich górach, i należą do istot ciepłolubnych, proponuję wypad do Egiptu.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
4th lipiec 2007
Lato, czas wakacji i podróży. Gdzie pojechać i co zwiedzieć? Turystyka na Wschód, np. na Ukrainę, teraz coraz częściej przyciąga młodych żądnych poznania. Najbardziej popularnymi miejscami są nie tylko Lwów, Kijów, czy Krym, lecz także nie bardzo odległe od granicy polskiej miasto Łuck, często nazywane Zachodnią Bramą do Europy.
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off
28th czerwiec 2007
Dawno temu jeden z książąt litewskich urządził wielkie polowanie. Zwyczaj nakazywał, aby na koniec udanych łowów zabić sokoła. Książę i jego drużyna długo szukali ptaka, aż w końcu spostrzegli szybującego ptaka nad wodami Niemna. Ustrzelony ptak spadł do wody. Książe rzucił się w nurt rzeki, aby go wyłowić i… zniknął w wodach Niemna. Giermkowie, którzy ruszyli na ratunek nie znaleźli swojego pana. Księżna opłakiwała małżonka długo, a jej słone łzy wsiąkały w ziemię. Dzielny książę uratował się z nurtu rzeki. W miejscu, w którym łzy księżnej wsiąkały w ziemię, zaczęły bić źródła leczniczej wody!
Posted in Minireportaż.Merkuriusz | Comments Off